BOGU NA CHWAŁE LUDZIOM NA RATUNEK

Ochotnicza Straż Pożarna w Ślesinie powstała w 1906 roku. Do Krajowego Systemu Ratownictwa Gaśniczego została włączona w 2001 roku ...

Lata 1906-1918 - OSP Ślesin
1906-1918
Ochotnicza Straż Ogniowa -bo takie podówczas nosiła miano-w Ślesinie powstała dość późno w porównaniu choćby tylko z ościennymi ośrodkami miejskimi o podobnej wielkości. Założona została z inicjatywy ówczesnego właściciela pozbawionej praw miejskich osady Ślesin - Bolesława Mierzyńskiego, dziedzica majątku Piotrkowice, 4. czerwca 1906r. Opóźnienie to okazało się li tylko pozornym zważywszy na operatywność i prężność ślesińskiego towarzystwa strażackiego. Już w dwa lata później, 7. czerwca 1908r. , w obecności konińskiej, kleczewskiej, Wilczyńskiej i skulskiej straży, odbyła się uroczystość poświęcenia przez ówczesnego proboszcza parafii Ślesin - ks. Jana Langiera. sztandaru, który ofiarował wspomniany wyżej Bolesław Mierzyński, inicjator powstania ślesińskiej straży i pierwszy jej prezes. Dwa kolejne lata wystarczyły, aby strażacy doczekali się własnej murowanej siedziby, dwukondygnacyjnej w dodatku, już wtedy z salą widowiskową na piętrze. Uroczystego aktu poświęcenia, który to odbył się 20. sierpnia 191 Or. , dokonał ks. bp kujawsko-kaliski - bo taką wówczas nazwę nosiła diecezja włocławska -Stanisław Kazimierz Zdzitowiecki.

W przededniu wybuchu I wojny światowej ślesińska straż liczyła siedemdziesiąciudwóch członków, a jej majątek szacowano na sumę około 9000 rubli, co stanowiło kwotę niebagatelną w porównaniu z innymi jednostkami. Tak pomyślny rozwój przerwał jednak wybuch wojny. W tym okresie okazało się, że obawy zaborców w stosunku do towarzystw strażackich, jako potencjalnych zorganizowanych grup budzących ducha patriotyzmu i stawiających czynny opór władzom zaborczym, nie były płonne. To właśnie spośród strażaków rekrutowali się człon¬kowie Polskiej Organizacji Wojskowej, a w pamiętnych dniach listopada 1918r. w szeregach komitetów obywatelskich straż jako zorganizowana grupa czynnie uczestniczyła w rozbrajaniu wojsk zaborczych i tworzeniu zrębów polskiej władzy. To, co tylko mógł przypominać mundur i sztandar strażacki - niepodległą Polskę, stawało się rzeczywistością i nie zabrakło wówczas strażaków.